Tylko Remis:
Dodane przez Redakcja dnia Maj 17 2009 13:02:05
LKS Lubatówka - LKS Łęki Strzyżowskie 1:1 (0:1)
Bramki:
0:1 ? 45'
1:1 W. Klimkiewicz 84'

Żółta kartka:
T. Klimkiewicz

Sędziowali:
J. Samborowski, Śliwiński, Trybus

LKS Lubatówka:
Piotrek Knap - Krzysiek Uliasz, Robert Pietruszka (46' Mateusz Jakieła), Marcin Głód, Adam Zima - Przemek Borek, Damian Knap (71' Wojtek Kochan), Kamil Zima, Mateusz Pelczar - Paweł Głód (46' Tomek Klimkiewicz), Grzesiek Knap (61' Wojtek Klimkiewicz)

Mecz zaczą się chaotycznie z obydwu stron w miarę upływu czasu zaczeła śmielej atakować Lubatówka ale szans nie wykorzystali K.Zimax2 w pierwszej sytuacjii wdał się w drybling już w polu karnym i w efekcie obrońcy zażegnali niebezpieczeństwo druga sytuacja to strzał obok słupka P.Głód z wolnego(40m.)nad poprzeczką G.Knap wzdłuż bramki przeszedł jego strzał neiwykorzystane sytuacje się zemsciły w 45 min.Napastnik Łęk miną na prawej stronie 4 zawodników Lubatówki wpadł w pole karne i strzałem z 5m.Pod poprzeczkę nie dał szans na obronę P.Knapowi.Chwilę pózniej sędzia gwizdną poraz ostatni w I połowie.

II połowę zaczeliśmy z dwoma zmianami i to zmieniło obraz gry zaczeliśmy jeszcze bardziej cisnąć na rywala który jednak umiejętnie rozbijał nasze ataki wywalczyliśmy rzut wolny ok.20-25m.od bramki ale strzał K.Zimy zatrzymał się na twarzy zawodnika Łęk stojącego w murze w dalszym ciągu jeszcze bardziej atakowaliśmy nie schodząc przez dłuższy czas z połowy przeciwnika jedna z kontr gości o mały włos nie zakończyła się golem gdy M.Jakieła prubując podać głową piłkę do P.Knapa lecz go przelobował a nadbiegający napastnik gości odał strzał w światło bramki ale na szczęscie zdążył wrócic M.Jakieła i zablokować piłkę niechybnie zmierzającą do siatki w 84 min. Zdobyliśmy wyrównującego gola piłkę na lewą stronę wrzucił chyba K.Zima przyją ją W.Kochan dośrotkował w pole karne tam głową piłkę strącił W.Klimkiewicz dobiegł do niej P.Borek zagrał wzdłuż bramki a tam idealnie ustawił się W.Klimkiewicz wykanczając spokojnie akcje golem po wyrównaniu dążyliśmy do zdobycia zwyczięskiego gola lecz zabrakło czasu chwilę pózniej nie najlepiej sędzujący sędzia zakończył mecz.

Wkrótce zapowiedż kolejnego meczu oraz coś z historii LKS-U.